Genesis - ,,…and then there were three...’’ (1978). Okres przełomu 3/3


 

9.05.2026

Dalszy ciąg rozważań na temat dziewiątego albumu studyjnego Genesis. Obecnie ,,…and then there were three...’’ nie wzbudza już większych emocji, jednak w 1978 roku w gronie progresywnej braci nieźle iskrzyło. Czy muzycy autentycznie zapragnęli dokonać liftingu stylistycznego, bowiem dalsze granie na modłę progresywną de facto byłoby czymś regresywnym? A może jednak zapragnęli dorwać się do konfitur? W grę mogły wchodzić obydwa warianty plus wiele innych czynników i uwarunkowań.

Genesis - ,,…and then there were three...’’ (1978). Okres przełomu 2/3


 

26.04.2026


Jak to jest z tym albumem? Na przestrzeni lat spotykałem się z różnymi narracjami. Dla jednych ,,…and then there were three...’’ był przykładem radykalnej wolty stylistycznej, inni akcentowali ewolucyjny proces transformacji. Jedno nie ulega wątpliwości. Płyta odniosła ogromny sukces komercyjny. Dla muzyków był to kolejny impuls świadczący o tym, że uproszczenie formuły ma swoje plusy.

Genesis - ,,…and then there were three...” (1978). Okres przełomu 1/3


16.04.2026


 „Wind & Wuthering” (1976) trudno nazwać albumem przejściowym, gdyż zdecydowanie trzyma się jeszcze konwencji progresywnej. Mało tego, część krytyków muzycznych zarzucała grupie, że okopała się na swoich „progresywnych zasiekach” i zaczyna powielać stare pomysły. Głównie chodziło o nagrania z pierwszej strony płyty.  Czy tak było w istocie? Do tematu powrócę w obszernym eseju poświęconym tej wybornej płycie.

Claude Debussy 6/6


5.04.2026


MODERNIZM - TWÓRCY, DZIEŁA, INNOWACJE (1890-1930) 30/100

 CLAUDE DEBUSSY - PREKURSORSKI CHARAKTER TWÓRCZOŚCI

Ponownie zajmiemy się impresjonistycznym wariantem Nowej Muzyki. W tym kontekście warto podkreślić, że Claude Debussy wprost nie cierpiał tego terminu. W poprzednich pięciu częściach przedstawiłem najważniejsze dzieła artysty.  Finałowy segment będzie miał bardziej ogólny charakter. Głównie skupię się na jego muzycznych innowacjach.

Krytyczna recepcja new romantic 4/5


 

27.03.2026

Zacznę przewrotnie, bo w części poświęconej mankamentom przytoczę opinię największego propagatora tej muzyki w Polsce. Tomasz Beksiński w 1995 roku napisał: Zdaję sobie sprawę z tego, że w dużym stopniu ponoszę odpowiedzialność za spopularyzowanie w Polsce tego krótkotrwałego i w sumie mało znaczącego w historii rocka stylu, zwanego „new romantic”.