Chick Corea - The Song Of Singing (1971)

 


4.04.2026

Początek lat 70. był bodaj najbardziej intensywnym okresem pracy naszego bohatera. Koncerty, sesje nagraniowe z Milesem Davisem i kwartetem Circle. Mało tego, dosłownie co kilka miesięcy ukazywały się solowe płyty pianisty. Jedną z nich była „The Song Of Singing”, której poświęcę więcej miejsca.

1973 - Przegląd płyt - mój TOP 100 10/22

 


27.05.2026

56-60

Kolejny segment płyt z tego rocznika został zdominowany przez solistów. Każdy z nich to inna stylistyczna kraina. Wszystkie są wymownym świadectwem tego, z jak mocnym rocznikiem mamy do czynienia.

Polifonia średniowiecza 5/22


 

17.05.2026

SZKOŁA NOTRE DAME - PEROTINUS

Pozostaniemy jeszcze w czasach szkoły Notre Dame. Tym razem czas na drugiego giganta średniowiecznej polifonii. Perotinus jest czasami przedstawiany jako pierwszy nowoczesny kompozytor w tradycji zachodniej. Jego wpływ na rozwój muzyki nie ograniczył się tylko do czasów Ars Antiqua. Na jego dziedzictwo powołuje się choćby znany klasyk minimalizmu - Steve Reich.

Genesis - ,,…and then there were three...’’ (1978). Okres przełomu 3/3


 

9.05.2026

Dalszy ciąg rozważań na temat dziewiątego albumu studyjnego Genesis. Obecnie ,,…and then there were three...’’ nie wzbudza już większych emocji, jednak w 1978 roku w gronie progresywnej braci nieźle iskrzyło. Czy muzycy autentycznie zapragnęli dokonać liftingu stylistycznego, bowiem dalsze granie na modłę progresywną de facto byłoby czymś regresywnym? A może jednak zapragnęli dorwać się do konfitur? W grę mogły wchodzić obydwa warianty plus wiele innych czynników i uwarunkowań.

Genesis - ,,…and then there were three...’’ (1978). Okres przełomu 2/3


 

26.04.2026


Jak to jest z tym albumem? Na przestrzeni lat spotykałem się z różnymi narracjami. Dla jednych ,,…and then there were three...’’ był przykładem radykalnej wolty stylistycznej, inni akcentowali ewolucyjny proces transformacji. Jedno nie ulega wątpliwości. Płyta odniosła ogromny sukces komercyjny. Dla muzyków był to kolejny impuls świadczący o tym, że uproszczenie formuły ma swoje plusy.