New romantic – próba apologii 5/5

 


15.06.2026

Noworomantyczne królestwo miało różne odcienie stylistyczne, dlatego należy wystrzegać się formułowania jednoznacznych ocen na jego temat. Tym bardziej, że poziom artystyczny jego przedstawicieli był bardzo zróżnicowany. Nie brakowało trzeciorzędnych epigonów, których muzyka mogła odstręczać swoją siermiężnością, czy też wręcz tandeciarstwem. Większość wykonawców była nad wyraz przeciętna, jednak to bynajmniej nie wszystko.

Chick Corea - The Song Of Singing (1971)

 


4.04.2026

Początek lat 70. był bodaj najbardziej intensywnym okresem pracy naszego bohatera. Koncerty, sesje nagraniowe z Milesem Davisem i kwartetem Circle. Mało tego, dosłownie co kilka miesięcy ukazywały się solowe płyty pianisty. Jedną z nich była „The Song Of Singing”, której poświęcę więcej miejsca.