17.05.2026
SZKOŁA NOTRE DAME - PEROTINUS
Pozostaniemy jeszcze w czasach szkoły Notre Dame. Tym razem czas na drugiego giganta średniowiecznej polifonii. Perotinus jest czasami przedstawiany jako pierwszy nowoczesny kompozytor w tradycji zachodniej. Jego wpływ na rozwój muzyki nie ograniczył się tylko do czasów Ars Antiqua. Na jego dziedzictwo powołuje się choćby znany klasyk minimalizmu - Steve Reich.
Perotinus już przez współczesnych został obdarzony przydomkiem Wielki. Takie też było jego znaczenie w historii sztuki dźwięku. Do dwugłosowego organum dodaje trzeci, a następnie czwarty głos. Rodzi to problemy natury kompozytorskiej. W XII wieku zapis nutowy nie określał wartości rytmicznych, co przy tak gęstym splocie głosów niechybnie groziło chaosem. Potrzeba jest matką wynalazków, toteż dochodzi do istotnej innowacji. Powstaje sześć rytmicznych wzorców, zwanych modusami, których różne układy i kombinacje zapewniały nie tylko względnie precyzyjny zapis rytmu, ale i rytmiczne bogactwo muzycznych przebiegów. W rezultacie powstało organum modalne. Polifonia stawała się sztuką coraz bardziej wyrafinowaną i spekulatywną. Ważna dla rozwoju muzyki była jeszcze inna innowacja - konkretnie chodzi o krótkie fragmenty pojawiające się w zakończeniu organum, tak zwane klauzule. Rytmizowane były w nich już wszystkie głosy. Tym samym wykształca się nowy, dojrzały model faktury polifonicznej, w której poszczególne głosy są od siebie niezależne, bez potrzeby długobrzmiących dźwięków głosu najniższego. Do szczytowych osiągnięć polifonii z okresu szkoły Notre Dame należą dwa czterogłosowe organa: „Viderunt Omnes” oraz „Sederunt Principes”.
Warto podkreślić zmiany, jakie dokonały się w obrębie organum w utworach Perotinusa. Linie melodyczne nie zakreślają już tak szerokich łuków. Zazwyczaj pojawiają się często powtarzane krótkie motywy. Poszczególne głosy w subtelny sposób wymieniają się frazami. Znaczenia nabiera aspekt harmoniczny. Organum Perotinusa było konstruktem stricte brzmieniowym, stąd nagromadzenie dźwięków uznawanych za dysonanse. Zawsze jednak rozwiązują się ostatecznie w czysty, doskonały akord kwintowo-oktawowy. Perotinus były jedynym twórcą, który w tamtym czasie potrafił pisać czterogłosowe organa. Było to niezwykle trudne nie tylko ze względu na złożone problemy natury kompozytorskiej, ale również dlatego, że nie istniały wówczas normy dla tego typu kontrapunktu
Nowe techniki kompozytorskie Perotinusa miały ogromny wpływ na przyszłą sztukę dźwięku. Dobrym przykładem może być innowacja w sferze formalnej. Perotinus stworzył motellus, w którym wyższy głos otrzymuje nowy tekst. Gdy niższy głos wypowiada jedną sylabę, wyższy kilka. W ten oto sposób dochodzi do zespolenia dwóch tekstów w tym samym czasie. Na bazie tego typu zabiegów rozwinie się sztandarowa forma muzyki polifonicznej wieków średnich - motet. To właśnie w nim nierzadko pojawiające się partie wokalne były śpiewane w różnych językach. W rezultacie powstawał specyficzny splot, skomplikowany nie tylko pod względem muzycznym, ale także semantycznym.
Płyty godne uwagi związane z tematem:
The Hilliard Ensemble/Jan Garbarek - Officium (1994)
Jazzfanów być może zainteresuje specyficzny projekt. W 1994 roku światło dzienne ujrzała płyta, będąca owocem kolaboracji znakomitego zespołu wykonującego muzykę dawną - The Hilliard Ensemble i znanego muzyka jazzowego, Jana Garbarka. „Officium” to melanż muzyki średniowiecznej i renesansowej z jazzem. W repertuarze płyty pojawia się również kompozycja Perotinusa - kondukt „Beata Viscera”. Tego typu fuzje są zawsze dość kontrowersyjne, dlatego najlepiej, aby każdy słuchacz sam ocenił zawartość wydawnictwa.
The Hilliard Ensemble - Perotin (1989)
Ten album, w przeciwieństwie do „Officium”, nie wzbudzał kontrowersji. W latach 80. szef ECM-u Manfred Eicher coraz częściej wydawał płyty z muzyką klasyczną. Ten jest bardzo ceniony. Swoją drogą, to jeden z najbardziej znanych albumów w dorobku The Hilliard Ensemble. Dla każdego miłośnika muzyki średniowiecznej to jazda obowiązkowa. Jego okrasą są „Viderunt Omnes”i „Sederunt Principes”, czyli dwa czterogłosowe organa. W czasach Perotinusa były niespotykanym przejawem kunsztu polifonicznego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz